Arka Gdynia jedną nogą poza PKO BP Ekstraklasą


Arka Gdynia przegrała kluczowy mecz z Piastem Gliwice, czym nie pomogła sobie w walce o utrzymanie, o które będzie jej już bardzo trudno

29 kwietnia 2026 Arka Gdynia jedną nogą poza PKO BP Ekstraklasą
Zbigniew Harazim

Dla Arki Gdynia wyjazd do Gliwic na mecz z Piastem był w kontekście utrzymania absolutnie kluczowy. Wygrana dawałaby Gdynianom spore nadzieje na pozostanie w ekstraklasie, a remis jeszcze by ich nie skreślał. Jednak podopieczni Dariusza Banasika rozegrali fatalne spotkanie i sromotnie przegrali 1:4. Choćby przez chwilę tego starcia nic nie wskazywało na to, aby ten mecz miał zakończyć się innym wynikiem niż zwycięstwo Piasta. Piłkarze Daniela Myśliwca mogą odetchnąć z ulgą, bo dzięki tym 3 punktom awansowali aż na 10. miejsce w tabeli. Arkę ta kolejna wyjazdowa porażka jeszcze bardziej pogrążyła w strefie spadkowej. Patrząc na formę ekipy z Gdyni i jej terminarz ciężko uwierzyć, że może ona jeszcze utrzymać się w ekstraklasie.


Udostępnij na Udostępnij na

Piast Gliwice 4:1 Arka Gdynia

Zmiana trenera w Arce Gdynia miała nieść za sobą także zmianę postawy drużyny na wyjazdach. Pierwsza delegacja za kadencji Dariusza Banasika mogła budzić lekki optymizm. Solidny mecz przeciwko Cracovii i wywieziony z Krakowa cenny remis dawał nadzieję, że może w końcu coś się zmieni. Nic bardziej mylnego, ponieważ w tak bardzo ważnym meczu jak ten z Piastem do „Arkowców” znowu wróciły stare demony. Już w 7. minucie tego spotkania Aurelien Nguiamba popełnił w jednej akcji w sumie 3 niewytłumaczalne błędy i sprokurował rzut karny. „Żółto-Niebiescy” mogli jeszcze odetchnąć z ulgą, bo jedenastki nie wykorzystał Patryk Dziczek. Nie podłamało to jednak podopiecznych Daniela Myśliwca, którzy kontynuowali swoje ataki i chwilę później zdołali wyjść na prowadzenie.

Na domiar złego w 23. minucie spotkania w szeregach Arki z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Oskar Kubiak. Piast zasłużenie wygrał 1. połowę, a zawodnicy z Gdyni mogą podziękować swojemu bramkarzowi, że przegrywali tylko jedną bramką. W drugą część gry z animuszem weszli gospodarze, którzy już w 47. minucie prowadzili 2:0. Kilka chwil później nadzieję Arce dał jeszcze Dawid Kocyła, który strzelił gola kontaktowego. „Arkowcy” jednak mieli w tym meczu za mało argumentów w ofensywie, aby częściej zagrażać bramce Piasta. Z kolei w obronie „Żółto-Niebiescy” po raz kolejny wyglądali fatalnie, przez co w końcówce spotkania Piast zdołał strzelić jeszcze dwie bramki. Ostatecznie podopieczni Dariusza Banasika przegrali ten bardzo ważny mecz aż 1:4 i trzeba powiedzieć, że jest to wynik całkowicie zasłużony. Gdynianie byli dużo słabsi od gospodarzy na przestrzeni całego spotkania. Zupełnie nie było po nich widać, że grają o być albo nie być w ekstraklasie.

Arka Gdynia – sytuacja w tabeli

Sytuacja Arki w ligowej tabeli wygląda co raz gorzej. Do końca rozgrywek zostały 4 kolejki, Arka zajmuje przedostatnie miejsce i wyprzedza tylko Termalicę, która jest już pogodzona ze spadkiem. Gdynianie do bezpiecznego miejsca tracą 3 punkty. Poza tym mają najgorszy bilans bramkowy w lidze i w wielu przypadkach gorszy stosunek meczów bezpośrednich. Do tego podopiecznych Dariusza Banasika czekają jeszcze 3 mecze z drużynami, które obecnie znajdują się w czołowej czwórce ekstraklasy. Będą to wyjazdy na mecz Lechem i Rakowem. Poznaniacy są faworytem do zostania Mistrzem Polski, a drużyna z Częstochowy wciąż jest w grze o europejskie puchary. Z kolei w Gdyni Arka zmierzy się z Górnikiem, który jest wiceliderem i depcze po piętach Lechowi w wyścigu o mistrzostwo. Zabrzanie na wiosnę jest w bardzo dobrej formie i zagrają także w finale Pucharu Polski. Jedyna szansa gdzie „Arkowcy” realnie mogą liczyć na zdobycie punktów to domowe starcie z Termalicą. Puentując, Arka Gdynia teoretycznie wciąż ma szansę, aby w ekstraklasie się utrzymać, ale realnie oceniając będzie jej o to bardzo ciężko.

Osąd Dariusza Banasika

Może i 4 mecze to za mała próba, aby oceniać trenera, ale pierwsze wnioski same się nasuwają. Co prawda, „Arkowcy” w pierwszych dwóch spotkaniach za kadencji Dariusza Banasika zagrali obiecująco. Wygrali domowe starcie z Zagłębiem oraz przywieźli do Gdyni punkt z wyjazdowego meczu z Cracovią. Jednak dwa ostatnie spotkania to sromotne porażki, kolejno 0:3 z Jagiellonią i 1:4 z Piastem. Arka Gdynia pod wodzą nowego trenera w 4 meczach straciła aż 10 bramek. Szczerze mówiąc ciężko jakoś mocno obwiniać o to samego Dariusza Banasika. Wydaje się, że z taką kadrą zawodników nawet sam Pep Guardiola niewiele by wskórał. Dawid Szwarga był często krytykowany, że zabija w Arce kreatywność i zakazuje piłkarzom atakować. Teraz widać, że może po prostu styl jaki narzucił miał przykryć wszystkie niedoskonałości jakie ewidentnie zawodnicy Arki posiadają.

Na ten moment ciężko ocenić czy Dariusz Banasik w Arce to dobry pomysł. Jeśli jakimś cudem wywalczy utrzymanie to pewnie będzie noszony na rękach i zostanie na kolejny sezon. Natomiast jeśli jednak Gdynianie spadną z ekstraklasy to bardzo możliwe, że nastąpi zmiana trenera. „Żółto-Niebiescy” pod wodzą Dawida Szwargi także tracili dużo goli i miewali mecze, gdzie rywale strzelali po 4 czy nawet 5 bramek. Dariusz Banasik zmienił ustawienie linii defensywnej oraz rotuje niektórymi zawodnikami, co jednak nie daje żadnych efektów. Obrona Arki wygląda jakby grała ze sobą pierwszy raz i nie wiedziała co ma robić na boisku. W pewnym stopniu na pewno trzeba ten aspekt wrzucić do ogródka trenera. Ale także trzeba się pochylić nad tym czy zarówno Dawid Szwarga jak i Dariusz Banasik dostali od klubu odpowiednie narzędzia do tego, aby to utrzymanie wywalczyć.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze